sobota, 2 kwietnia 2016

Rozdział 2 ,,Czasami zwykłe dla nie których rzeczy potrafią wywołać u nas łzy"

Chodźcie do kuchni.-powiedziała mama.
Całe w nerwach weszłyśmy do kuchni...
~Sara~
-O co chodzi mamo???-  zapytałam
-Muszę wam coś powiedzieć.-zrobiła przerwę. Po chwili ciszy odezwała się.
-Dostałam pracę w pewnej firmie.-powiedziała
- Mamo to świetnie, więc czemu jesteś smutna?-zapytała moja młodsza siostra Kaja.
-Ta praca jest w Anglii.Wyprowadzamy się.-powiedziała drżącym głosem.
-CO?! I nawet nie zapytałaś nas o zdanie!!!- wypaliła wkurzona Kaja.- Pomyślałaś tylko o sobie.Mam tu przyjaciół, których nie chce zostawić.-  krzyknęła przez łzy i wybiegła z domu.
~Kaja~
Wybiegła z domu. W sumie nie wiedziałam gdzie chce iść poszłam po prostu przed siebie myśląc o tym co się przed chwilą wydarzyło.Może zareagowałam trochę za ostro ale byłam naprawdę wściekła. Jak ona mogła mi to zrobić?!Wyprowadzka?!Miałam od września iść do trzeciej gimnazjum z moimi przyjaciółkami tutaj WE WROCŁAWIU. Ale moja mama wszystko zniszczyła. Ona nie wie jak to bardzo boli, bo nie zżyła się tak z tym miejscem jak ja. Spojrzałam na telefon było po 20. Może czas wtrącać do domu. Dotarłam tam po 15 minutach. Mama od razu zapytała gdzie byłam. Zignorowała ją. Nie dałam rady spojrzeć jak w oczy. Poszłam prosto do swojego pokoju.Zamknęłam drzwi na klucz, rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.Obudziła mnie moja starsza siostra Sara.
- Wstawaj bo za dwa dni wyjeżdżamy.-powiedziała
-Sara
- Tak misiu?
- Ja nie chce jechać. -powiedziałam i poczułam jak łza spływa mi po policzku.
-Ja też.- powiedziała i wyszła.
Postanowiłam ruszyć tyłek. Poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, wysuszyłam włosy i ubrałam to co sobie wcześniej przygotowałam. Zeszłym na dół.
-Dzień Dobry.-powiedziałam wchodząc do kuchni.
-Hej- powiedziała mama. Ominęłam ją i siadłam na przeciwko Sary.Po zjedzeniu śniadania wstałam od stołu i bez słowa wyszłam z kuchni.Weszłam do swojego pokoju. Pomyślałam, że jeśli to mają być moją ostatnią 2 dni we Wrocławiu to spędza tam czas wyjątkowo.Zadzwoniłam do Milanu mojej przyjaciółki .
- Hejjaa.-  przywitałam się.
-Hejcia
-Może jakiś meeting? Muszę Ci coś powiedzieć.-zapytałam
-Jasne, to co za 30 minut koło starbucksa???
- Oke, bye misia. -powiedziałam i się rozłączyłam. Szybko się przebrałam i zeszłam na dół.
- Wychodzę!!!-  krzyknęłam ubierając buty.
-Okej nie wróć za późno!-  odkrzykęła mama.
Postanowiłam się już na nią nie gniewać, przecież to moja mama nie będę się do niej nie odzywać przez całe życie.
~*~ (chwile później)
Właśnie czekałam po starbucksa gdy przyszła Milena.
- Hej.- usmiechnęłam się i ją przytuliłam
- Hejka, to opowiadaj co się stało.- powiedziała gdy zamówiłyśmy sobie late.
-Wyprowadzam się.- powiedziałam i łza spłynęła mi po policzku.
- Czemu? - zapytała ocierając mi łzy rękawem
-Moja mama dostała pracę w firmie w Anglii.
-O matko Boża i co teraz zrobimy?- powiedziała i na jej twarzy malował się smutek.
-Wyjeżdżamy za dwa dni.- powiedziałam a łzy zaczęły wpływać mi po policzkach.- Ja nie chce jechać. -powiedziałam wybuchając płaczem.
- A ja nie chce żebyś jechała. - powiedziała i też zaczęła płakać.- Ale skoro zostały nam tylko dwa dni to trzeba sprawić by były extra.Zbieraj się dzisiaj przychodzę do Ciebie na noc zamawiamy pizzę i jemy lody, nic filmów, możemy też coś upiec co Ty na to???
-Pewnie.- powiedziałam ocierając łzy. Milena zawsze potrafi poprawić mi humor.
-To do wieczoru pa misia - powiedziała
- Pa słonko- powiedziałam i wyszłam.
~Sara~
Siedziałam na łóżku i  kompletnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić.Może obejrzę jakiś film?Nagle usłyszałam jak ktoś wszedł do domu. To pewnie Kaja, słyszałam jak mówiła mamie że wychodzi.Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.
-Mogę wejść??-  to była mama
- Jasne.
- Jak się czujesz skarbie?
- Lepiej ale nie chce wyjeżdżać
- Cóż ale trzeba dostałam tam naprawdę świetną pracę za świetną kasę
- Skoro tak Cię to uszczęśliwia to może i mnie też.
- Jak już mówimy o wyprowadzce to powiedziałaś o tym Adrianowi?- zapytała. Adrian to mój chłopak od jakiś sześciu miesięcy. Kompletnie zapomniałam mi powiedzieć. Będziemy musieli zerwać.Kiedy on wyjechał na 3 miesiące do Szwecji do taty bez przerwy się kłuciliśmy ale gdy wrócił wszystko wróciło do normy.
- Nie zapomniałam.-  powiedziałam i spuściłam wzrok.
-Wiesz że będziesz musiała mu powiedzieć? Pamiętasz przecież jak się kłuciliście gdy wyjechał?
-Tak pamiętam chyba będziemy musieli zerwać bo nie chce znowu płakać nocami.
- Chyba tak będzie najlepiej ale to tylko twoja decyzja. -  powidziała. W tej chwili do mojego pokoju wszedł Adrian.Spojrzałam na niego przerażony wzrokiem potem na mame.
- To ja was zostawiam. -powiedziała i wyszła.
- Adrian..
- Tak skarbie ?
- Musze ci coś powiedzieć...... musimy zerwać
- Co?! Czemu???
-  Wyprowadzamy się do Anglii.- powiedziałam i łza spłynęła mi po policzku. - Pamiętasz jakie były między nami kłótnie gdy wyjechałaś, nie chce znowu płakać.
- Przecież ja się zmieniłem nie możesz mnie zostawić od tak sobie i wyjechać
-Zawsze ty liczysz się najbardzej!!!Nie rozumiesz że mi też jest ciężko?!Nawet mnie nie przytuliłeś i nie powiedziałęś że wszystko będzie dobra. -  krzyczałam  przez łzy.
- Sara
- Nie saruj mi tu z nami koniec!
- Ale...
- Wyjdź. -krzyknęłam i W ybuchlam  płaczem. Chciał mnie przytulić ale się odsunełem. -  Spieprzaj!!!
Wyszedł trzaskając drzwiami a ja dostałam sama, znowu przez niego płacząc.
~Kaja~
Właśnie wychodziłam na górę gdy usłyszałam krzyki z pokoju Sary a potem zobaczyłam wychodzącego i trzaskającego drzwiami Adriana, chłopaka mojej siostry.Bez pukania weszłam do jej pokoju.Płakała.
- Saruś co się stało?- zapytałam siadającobok niej.
-Właśnie zdawałam z Adrianem i znowu płacą przez niego.- powiedziała łkając
- On mnie jeszcze popamięta ze mną się nie zadziera.- powiedziałam  I wyszłam.
Przed domem zobaczyłam Adriana odrazu do ie pobiegłam.
- Jak mogłeś ją tak skrzywdzić?!- krzyknęłam  A on po prostu.....
______________________________________________________
HEJKA <3  Mam nadzieję że się podobało?
Ten był trochę dłuższy niż poprzedni. Komentujvis6i obserwujcie to motywuje Kocham <3 <3






1 komentarz: