~Kaja~
Dzisiaj wybrałyśmy się z moją siostrą Sarą na fiszki.Sara nie dość, że jest moją sióstr to także najlepszą przyjaciółką.Pojechałyśmy do Biedronki na lody bo była połowa sierpnia. Właśni wychodziłyśmy gdy nagle zadzwoniła mama.
-Gdzie wy do cholery jesteście?!-powiedziała zdenerwowanym głosem.
-Koło biedronki pojechałyśmy na fiszki i poszłyśmy na lody.- powiedziałam.
- Wracajcie do domu musimy porozmawiać.
- Oke już jedziemy.-odpowiedzdałam i się rozłączyłam.
Przez całą drogą zastanawiałyśmy się z Sarą i co mogło chodzić.
-Może jest chora?-powiedziała moja siostra.
- Lepiej się nad tym teraz nie zastanawiajmy.
Po 15 minutach byłyśmy w domu i ściągałyśmy buty.
-Chodźcie do kuchni.- zawołała mama.
Całe w nerwach weszłyśmy do kuchni.
_____________________________________________________
Taak kocham takie niby emocjonujące zakończenia. Mam nadzieję że się podobało. Błagam was komentujcie bo inaczej nie wiem czy wam się pododba czy nie. Obserwujcie kocham <3
Ciekawie się zapowiada <3 Tu Twoja ISister <3 😘 Czekam na next <3
OdpowiedzUsuńŁooooo mega. Weź napisz dziś bo się nie mg doczekać co będzie dalej. O co chodziło no... .. Haha 😂 Twoja Sandra ❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńNormalnie z tą biedronką to takie prawdziwe <3 <3 <3 Piszaj tego nexta bo jak nie to przyjde do twojego domu <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń